Udział Mariana Kołodziejczyka w konkursie na godło Teatru Wielkiego w Warszawie w 1965 roku
![]() |
| Teatr Narodowy w Warszawie, 1839 r. Domena publiczna. |
W pierwszej połowie XIX wieku w Warszawie wzniesiono gmach Teatru Wielkiego, monumentalny symbol życia teatralnego i muzycznego stolicy, a zarazem jeden z najważniejszych znaków jej kultury. Kamień węgielny pod jego budowę położono w 1825 roku, w sześćdziesiątą rocznicę powstania Teatru Narodowego, co tym samym było symbolicznym gestem kontynuacji jego tradycji. Ponad sto lat później z tej budowli pozostały jedynie ruiny, podobnie jak z niemal całej Warszawy, zniszczonej w czasie II wojny światowej. Odbudowa miasta była wielkim przedsięwzięciem urbanistycznym, wysiłkiem niejako całego narodu oraz próbą przywrócenia tożsamości i kultury poprzez odbudowę wielu miejsc i instytucji.
Proces odbudowy Teatru Wielkiego rozciągnął się na kilkanaście lat i od początku miał charakter wyjątkowy zarówno pod względem skali, jak i ambicji. Ocalała i nadawała się do rekonstrukcji jedynie fasada Corazziego; całość należało w istocie wznosić od nowa. Jak pisała Małgorzata Komorowska, „na setkach zdjęć widnieją obłupane kolumny, kawałki rzeźb i kamiennych twarzy, lira na attyce, resztki balustrady i urządzeń scenicznych […]”. Wznoszono jeden z największych i najnowocześniejszych teatrów muzycznych w Europie, wyposażony w zaawansowaną technikę sceniczną, projektowaną i zamawianą w różnych krajach. Była to inwestycja nie tylko architektoniczna, lecz także symboliczna, mająca przywrócić Warszawie rangę ważnego ośrodka kultury muzycznej.
![]() |
| Teatr Wielki w Warszawie, 1900 r. Domena publiczna. |
![]() |
| Gmach Teatru Wielkiego w 1945 r. Domena publiczna. |
| Odbudowany Teatr Wielki. Ze strony: https://e-teatr.pl/ |
Gdy w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych zbliżał się moment otwarcia gmachu, pojawiła się potrzeba nadania tej nowej instytucji wyrazistej tożsamości. Nie chodziło już tylko o przestrzeń i repertuar, lecz także o znak i wizualny symbol, który mógłby syntetycznie wyrażać charakter Teatru Wielkiego.
W tym kontekście, za dyrekcji Bohdana Wodiczki (lipiec 1961 – grudzień 1964, i w 1965 r. do maja jako dyrektor artystyczny), rozpisano konkurs na godło Teatru Wielkiego. Był on częścią szerszego programu kształtowania nowoczesnego teatru muzycznego, w którym obok opery i baletu miały znaleźć miejsce także inne formy sztuki: pantomima, musical, teatr dramatyczny z muzyką czy film. Teatr miał stać się przestrzenią spotkania różnych dziedzin sztuki, a jego znak zatem wyrażać tę uniwersalność symbolicznym skrótem – jak zapewne myśleli graficy przystępujący do prac projektowych.
![]() |
| Bohdan Wodiczko. Ze strony: https://teatrwielki.pl/ |
Na początku marca 1965 roku „Życie Warszawy” (R. 22, nr 52, 2 III 1965) informowało o rozpisaniu konkursu:
Dyrekcja Teatru Wielkiego w Warszawie i Zarząd Główny ZPAP ogłosiły ogólnopolski konkurs otwarty na znak dla Teatru Wielkiego. Celem Konkursu jest uzyskanie znaku (godła), który będzie umieszczony na afiszach, plakatach, folderach, ulotkach, blankietach listowych i wydawnictwach związanych z pracą Teatru. Ma on być także używany do rozmaitych celów reklamy wizualnej, w kraju i za granicą.
W konkursie mogli brać udział członkowie ZPAP oraz studenci ASP. Projekt godła miał być wykonany w kolorze czarnym, w formacie około 12 × 12 cm, i nadawać się do reprodukcji. Projekty należało nadsyłać do 29 marca do Zarządu Głównego ZPAP w Warszawie przy ul. Foksal. Dla najlepszych prac przewidziano nagrody pieniężne. Można przypuszczać, że informacja o konkursie była znana w środowisku plastyków wcześniej, gdyż czas przewidziany na zgłaszanie projektów był stosunkowo krótki.
Marian Kołodziejczyk, przystępując do opracowania projektu, dążył do przekształcenia inicjałów Teatru Wielkiego w znak graficzny lub wpisania ich w wyrazistą formę symboliczną. Wybranym przez niego motywem stała się lira. W ikonografii funkcjonuje jako znak przypisany sferze sztuk, co pozwala odczytywać ją nie tylko jako symbol muzyki, lecz także szerzej, jako znak jedności różnych form ekspresji artystycznej. Ten starożytny instrument kojarzony jest z poezją, muzyką i teatrem, a jego zastosowanie umożliwiało odwołanie się zarówno do tradycji antycznej, jak i do uniwersalnych kodów kulturowych. „Lira to prawdopodobnie jedyny instrument muzyczny o tak dużej mocy w sferze symbolicznej – w kulturze europejskiej, nawiązującej do antyku, niezwykle długo funkcjonująca jako symbol [...]” – pisała Joanna Gul. Dodatkowym atutem wyboru liry było jej przedstawienie obecne w architekturze Teatru Wielkiego, zwłaszcza w dekoracji attyki na fasadzie, gdzie pojawia się ona w kontekście klasycznej ikonografii, a także na reliefie w tympanonie.
![]() |
| Fragment fasady z tympanonem i attyką gmachu Teatru Wielkiego w Warszawie. W reliefach widać liry. Domena publiczna. |
![]() |
| Szkice Mariana Kołodziejczyka do projektu godła TW, 1965 – zbiory artysty. |
![]() |
| Jeden z projektów Mariana Kołodziejczyka na godło TW, 1965 – zbiory artysty. |
![]() |
| Projekt Mariana Kołodziejczyka godła Teatru Wielkiego w Warszawie – zbiory artysty. |
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpiło stosunkowo szybko. O wynikach informowało „Życie Warszawy” w numerze z 4–5 kwietnia 1965 roku (R. 22, nr 81). Jury pod przewodnictwem Józefa Mroszczaka (1910–1975), wybitnego grafika i współtwórcy polskiej szkoły plakatu, wyłoniło pięciu laureatów. Pierwszej nagrody nie przyznano. Drugą otrzymały prace Ryszarda Dudzickiego (1930–2013) oraz dwa projekty Stanisława Töpfera (1917–1975). Trzecią nagrodę przyznano projektom Marka Freudenreicha (*1939), Krzysztofa Lenka (1936–2018) i Bronisława Schlabsa (1920–2009).
![]() |
| Projekt Ryszarda Dudzickiego, II miejsce – katalog wystawy (Warszawa 1969). |
![]() |
| Zwycięski projekt Stanisława Töpfera, II miejsce – katalog wystawy (Warszawa 1969). |
![]() |
| Projekt Stanisława Töpfera, II miejsce – katalog wystawy (Warszawa 1969). |
Spośród prac nagrodzonych to jeden z projektów Stanisława Töpfera został wybrany na oficjalne godło Teatru Wielkiego, i w kolejnych latach w tej roli funkcjonował. Töpfer, pochodzący z Wadowic grafik, ilustrator i projektant opracowań książkowych, związany był z krakowską grupą „9 Grafików”, a więc z tym samym środowiskiem, z którego czerpał Marian Kołodziejczyk jako student ASP ponad dekadę wcześniej. Ukazane wyżej projekty Ryszarda Dudzickiego oraz Stanisława Töpfera pochodzą z katalogu Pierwsza Ogólnopolska Wystawa Znaków Graficznych (Warszawa 1969). Co ważne odnotowania, w katalogu wystawy podano 1962 rok powstania projektów, najpewniej przez pomyłkę.
![]() |
| Stanisław Töpfer przy pracy. Domena publiczna. |
Zwycięskie projekty charakteryzowały się wyraźną syntetycznością i prostotą formy. Projekt Kołodziejczyka, choć niezwykle interesujący i wyrazisty, mógł zostać uznany przez jury za zbyt złożony lub zbyt silnie zakorzeniony w klasycznej elegancji formy. Dziś stanowi on cenny przykład grafiki użytkowej swojej epoki, świadectwo indywidualnego języka artysty, który od początku studiów rozwijał zainteresowanie grafiką użytkową i budowaniem tego typu znaków, a także interesujący epizod w historii wizualnej Teatru Wielkiego w Warszawie.
Albert Kołodziejczyk
* * *
Bibliografia:
Gul Joanna, Lira na okładkach nut, „Prace Kulturoznawcze” 25, nr 2 (2021), s. 67–91.
Komorowska Małgorzata, Dyrekcja Bohdana Wodiczki (1961–1965), [w:] Historia: Opera Narodowa w Warszawie na witrynie Teatru Wielkiego w Warszawie, URL: https://teatrwielki.pl/teatr/historia/opera-narodowa-w-warszawie/ (dostęp: 24.04.2026).
Komorowska Małgorzata, Odbudowa (1950–1965), [w:] Historia: Opera Narodowa w Warszawie na witrynie Teatru Wielkiego w Warszawie, URL: https://teatrwielki.pl/teatr/historia/opera-narodowa-w-warszawie/ (dostęp: 24.04.2026).
Pierwsza Ogólnopolska Wystawa Znaków Graficznych, Warszawa, maj 1969 [katalog wystawy].
„Życie Warszawy”, R. 22, nr 52, 2 III 1965.
„Życie Warszawy”, R. 22, nr 81, 4–5 IV 1965.
_p349_GRAND_THEATRE_NATIONAL%2C_A_WARSOVIE.jpg)










.jpg)
Piękny i bardzo artystyczny projekt znaku graficznego!
OdpowiedzUsuńFajny blog :D Mało dzisiaj blogów takich jakby edukacyjnych przynajmniej ja nie widzialem takich dawno a ten sie dobrze czyta, ciekawie
OdpowiedzUsuń